9-dniowy stream Łatwoganga (17-26 kwietnia 2026) zebrał ponad 251 mln zł dla Fundacji Cancer Fighters (chociaż w chwili pisania artykułu kwota nadal rośnie, ponieważ zbiórki wciąż działają) i stał się niezamierzonym laboratorium real-time brandingu. Firmy z czołówki rankingu zyskały zasięg, którego nie da się kupić za te same pieniądze w żadnym standardowym kanale mediowym. Badanie Instytutu Badań Pollster pokazuje jednak coś równie ważnego: Polacy chwalą marki za udział, ale nie wierzą w ich bezinteresowność – i tylko co czwarty deklaruje, że zmieni przez to decyzje zakupowe. Osobnym przypadkiem jest Erste Bank Polska, który trafił ze swoją wpłatą idealnie w moment własnego rebrandingu z Santander Bank Polska.
Dla marek stream okazał się zatem trampoliną do marketingu zaangażowanego społecznie czyli czymś pomiędzy klasycznymi i długofalowymi działaniami CSR/ ESG, a marketingiem jaki znamy. Wydarzenie jednak było czymś wyjątkowym nie tylko ze względu na skalę zasięgów i wpłat, ale też szybkość reakcji brandów. Korporacje decydowały o przekazaniu milionów z dnia na dzień. I wydaje się, że każda z nich chciała osiągnąć nieco inne cele – o czym rozpisuję się poniżej. Ad rem!
Kawalerka, licznik i rekord świata
17 kwietnia 2026 roku o godzinie 16:00 Piotr Garkowski, znany jako Łatwogang, włączył kamerę i zaczął słuchać piosenki. Nie była to produkcja telewizyjna ani galowy event z czerwonym dywanem. Był to live na YouTube z warszawskiej kawalerki i licznik rosnący w górę.
Punktem wyjścia był utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany przez rapera Bedoesa i 11-letnią Maję Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters walczącą z białaczką. Każde polubienie TikToka z zapowiedzią streamu przekładało się na sekundę transmisji. Internauci wcisnęli „serduszko” 767 tysięcy razy.
Przez 216 godzin, bez przerwy, Łatwogang był w kadrze. W szczytowym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad 1,6 miliona osób. Zebrano 251 milionów złotych, bijąc absolutny rekord świata w kategorii najwyższej kwoty zebranej podczas charytatywnej transmisji na żywo. Dla kontekstu: MrBeast w podobnej akcji zebrał ponad 12 mln dolarów. Francuski Z Event zaangażował 325 streamerów i zebrał ok. 16,2 mln euro. Łatwogang był sam i sam nie mógł uwierzyć w to co się dzieje.
Jak działała maszynka, której nikt nie zaplanował
Każda wpłata była widoczna. Ranking najhojniejszych darczyńców wyświetlał się na żywo, przed oczami milionów widzów, przez cały czas trwania streamu. To nie był pasek reklamowy w rogu ekranu – to był główny punkt uwagi całego wydarzenia.
Organizatorzy ogłosili dodatkową zachętę dla top darczyńców: marka z najwyższą wpłatą mogła za darmo umieścić w swoich reklamach kilkudziesięciu influencerów i artystów uczestniczących w akcji. Na liście znaleźli się m.in. Friz, Wersów, Bagi, Andziaks, Roksana Węgiel, Tede czy Jessica Mercedes. Pakiet współpracy z takim gronem kosztuje normalnie wielokrotność dowolnej wpłaty z listy TOP 15.
W finale transmisja została przedłużona, bo firmy dalej wysyłały przelewy. Dochodziło do dramatycznych zmian na liderboardzie – widzowie oglądali nie tylko zbiórkę charytatywną, ale prawdziwy sportowy finał z tablicą wyników aktualizowaną w czasie rzeczywistym.
Które marki wpłaciły najwięcej
Do akcji włączyły się firmy z branż finansowej, logistycznej, beauty, jubilerskiej i e-commerce. Pełny ranking TOP 15 darczyńców spośród firm:

Poza czołówką setki innych firm wysłały kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. W branży jubilerskiej pojawiły się Apart z milionem złotych, Vezzi z 700 tys. zł i Savicki z 350 tys. zł. W sektorze beauty wydały pieniądze m.in. Neboa (1 mln zł), OnlyBio ze Stars.Space razem (1 mln zł), Be Bio Cosmetiqs z Ewą Chodakowską (750 tys. zł) oraz Fluff (210 tys. zł). E-commerce reprezentowały Allegro (550 tys. zł), Answear.com i Esotiq (po 300 tys. zł) oraz 4F (200 tys. zł).
Co stream zrobił z wyszukiwaniami brandu
Ekran z rankingiem darczyńców był widoczny dla każdego z 1,6 mln widzów jednocześnie. Mechanizm był prosty: marka wchodzi wysoko w rankingu i kilkadziesiąt tysięcy osób jednocześnie wpisuje jej nazwę w Google. Nie dlatego, że zmusiła ich do tego reklama, ale dlatego, że wzbudziła ciekawość.
Google Trends w trakcie trwania streamu pokazywało charakterystyczne piki dla nazw marek z czołówki listy. Im wyższy ranking, tym wyraźniejszy sygnał. Im bardziej dramatyczny moment na streamie – zmiana kolejności, przełamanie progu 5 mln zł – tym bardziej skokowy wzrost wyszukiwań konkretnej marki.
Cztery fazy wpływu na brand search:
Faza 1 (17-20 kwietnia): Stopniowy wzrost zapytań o Łatwoganga i Cancer Fighters. Marki pojawiają się incydentalnie w wyszukiwaniach powiązanych.
Faza 2 (21-24 kwietnia): Akcja nabiera tempa. Dołączają Lewandowscy z ogromną wpłatą, Chris Martin z Coldplay i setki gwiazd. Wyszukiwania marek z czołówki zaczynają korelować z frazą Cancer Fighters.
Faza 3 (25-26 kwietnia, finałowa rywalizacja): Stream zostaje przedłużony. Dramatyczna dogrywka firm. Wyszukiwania XTB, Erste Bank, WK Dzik, Zen.com i InPost osiągają piki porównywalne z dniami emisji ich dużych kampanii mediowych.
Za ile można było kupić taki zasięg inaczej
To pytanie, które po każdej dużej akcji charytatywnej zadają analitycy mediowi i CMO. Jasne, że zasięg nie jest w tym wszystkim najważniejszy. Finalnie ta kasa pomoże ratować życie i zdrowie najmłodszych zmagających się z nowotworami. Trudno wyobrazić sobie lepiej zainwestowane pieniądze i to w marketing. Ale nadal… to marketing, więc co by było gdyby pieniądze poszły gdzieś indziej?
Poniższe wyliczenia opierają się na aktualnych stawkach rynkowych dla Polski (2025-2026). Są to estymacje – faktyczne koszty różnią się w zależności od branży, jakości kreacji, częstotliwości współprac i negocjacji. W przedziałach raczej brałem górne widełki niż dolne. Dane należy przyjmować jedynie orientacyjnie:

Źródła stawek: SoBirds Agency, mbridge.pl, Claude
Liczby robią wrażenie. Ale to tabela, która kłamie – bo CPM mierzy kontakt z reklamą, nie zaangażowanie przy niej. Standardowe wyświetlenie reklamy YouTube trwa 5-30 sekund i trafia do człowieka, który w wielu przypadkach woli ją pominąć. Widoczność na liderboardzie streamu trwała godzinami, przy pełnym zaangażowaniu widzów, w momencie kiedy ci widzowie wyrażali silne emocje – wzruszenie, entuzjazm, poczucie wspólnoty.
Dodatkowy czynnik: marka z najwyższą wpłatą zyskała dostęp do bezpłatnej współpracy z kilkudziesięcioma twórcami obecnymi na streamie. Wedle szacunków rynkowych, pakiet wideo od łącznych twórców z listy, przy stawkach 50-100 tys. zł za materiał, byłby wart od 3 do nawet 8 mln zł w standardowych negocjacjach agencyjnych. XTB za 6,25 mln zł wpłaty było bliskie progu opłacalności już samym tym benefitem – nie licząc brand search, earned media i efektu reputacyjnego.
Eveline Cosmetics i „Ewelina Kosmetyczna”: gdy viral pisze się sam
Eveline Cosmetics wpłaciło 1,2 mln zł i stało się bohaterem jednego z największych virali akcji. Podopieczna fundacji Cancer Fighters przeczytała nazwę marki podczas streamu jako „Ewelina Kosmetyczna” – i marka błyskawicznie podążyła za tym humorem, zmieniając nazwę w mediach społecznościowych na… „Ewelina Kosmetyczna”. Taka elastyczność marki i lotność w podejmowaniu decyzji zdarzają się rzadko i należy to docenić – brawo dla nich!
Dane z monitoringu mediów pokazują skalę efektu: w okresie 16-30 kwietnia Eveline Cosmetics odnotowało tysiące wzmianek i zasięg na poziomie 21,3 mln. W porównaniu z poprzednim okresem (1-15 kwietnia) oznacza to wzrost liczby wzmianek o 30% i wzrost zasięgu o 44,8%.
Najlepszy dzień to 26 kwietnia – kulminacja zasięgu na poziomie 5,45 mln następnego dnia. Temat „Akcja charytatywna Łatwoganga” eksplodował z 6 wzmianek i zasięgu 30 tys. w poprzednim okresie do zasięgu 4,28 mln (26,6% udziału w głosie marki). Media branżowe opisały akcję jako wzorcowy RTM, a klienci ruszyli po kosmetyki podczas promocji 1+1 gratis szturmując też drogerie.
Wydawnictwo Niezwykłe: wpłata, która zmieniła narrację
Wydawnictwo Niezwykłe zajęło 8. miejsce z wpłatą 1,3 mln zł. Efekt był nieoczekiwany – 79% całkowitego zasięgu marki w tym okresie wygenerowała właśnie ta jedna akcja.
Dane z monitoringu mediów pokazują dramatyczny skok: 25 kwietnia (szczyt) marka odnotowała zasięg 4,5 mln użytkowników (69% całkowitego zasięgu tygodnia). Poprzedniego dnia: 0 wzmianek. Skokowy charakter zainteresowania był bezpośrednim efektem viralu na platformie X.
Co szczególnie interesujące: pomimo wcześniejszych kontrowersji związanych z treściami książek udostępnianymi przez wydawnictwo, charytatywna akcja spowodowała wyraźny przełom w postrzeganiu marki. Użytkownicy wprost przyznawali w komentarzach, że zmienili zdanie o wydawnictwie. 40% wzmianek miało pozytywny charakter, 30% negatywny – co przy tak kontrowersyjnym backgroundzie jest wynikiem zaskakującym. Część odbiorców doceniała wpłatę, jednocześnie nie zapominając o wcześniejszych działaniach wydawnictwa. Na plus należy zapisać również samo działanie świadomościowe. Dla wielu osób, był to pierwszy kontakt z tym wydawnictwem w historii.
Erste Bank Polska: jak rebranding i stream spotkały się w tym samym weekendzie
Na liście TOP 15 Erste Bank Polska zajął 11. miejsce z wpłatą 1,1 mln zł. Przy innych okolicznościach zostałoby to odczytane jako typowe wsparcie korporacji finansowej w imię taktyki „skoro inni są, to trzeba być”. Tym razem jednak było inaczej.
Formalny rebranding Santander Bank Polska na Erste Bank Polska odbył się dokładnie w dniach 24-26 kwietnia 2026. Stream Łatwoganga trwał do wieczoru 26 kwietnia. Przez ostatnie trzy doby jednego z największych wydarzeń charytatywnych polskiego internetu, Erste Bank Polska istniał jako marka – i jego nazwa widniała na liderboardzie przed oczami milionów widzów.
Co się zmieniło w ten weekend: w piątek 24 kwietnia o godzinie 23:00 systemy Santander Bank Polska zostały wyłączone. W sobotę rano klienci logowali się do aplikacji pod nową nazwą. Na ponad 485 placówkach i ok. 1400 bankomatach w całej Polsce pojawiły się nowe szyldy. Adres strony zmienił się na erste.pl. Operacja kosztowała szacunkowo 250 mln zł i była przygotowywana od miesięcy.
W tym samym czasie Polacy szukali w Google fraz „Erste Bank”, „Santander Erste”, „co się stało z Santander Bank”. Stream dostarczył odpowiedzi w szczególnie emocjonalnym kontekście: Erste to bank, który dał milion na raka i mógł kapitalnie wpisać się tym jednym posunięciem w świadomości wielu Polaków. Erste bardzo świadomie i odpowiedzialnie przeprowadzało do tego momentu rebranding – wysyłało do klientów powiadomienia push i sms o zmianach jakie nastąpią, placówki przeobraziły się w nowe kolory w przeciągu kilku dni. A jednak stream okazał się prawdopodobnie kluczowym dla świadomości akcji jednocześnie wymazując markę Santander z krajobrazu.
Co ciekawe, kampania rebrandingowa Erste Bank Polska pod hasłem „Wierz w siebie”, przygotowana przez agencję 180heartbeats Jung v Matt, startowała dokładnie w ten sam weekend. Za 1,1 mln zł w YouTube Ads przy CPM 25 zł bank mógłby kupić 44 mln wyświetleń bez żadnego emocjonalnego kontekstu. Tymczasem wpłata trafiła w moment, gdy 1,6 mln Polaków i tak szukało informacji o nowej marce bankowej. To jak rzucenie soczewki skupiającej na światło, które już padało. Samo hasło też idealnie wpisało się w akcję – było nie tylko o banku, ale przede wszystkim o organizatorze streama i dzieciach walczących z chorobą. Ktoś powie, że to przypadek – czysty fuks – i jasne, będzie to prawda. A jednak bez wcześniejszego planowania i tytanicznej pracy wielu ludzi, ten przypadek concentrated media impact by się nie wydarzył. Brawo dla nich!
Badanie Pollster: Polacy chwalą, ale niekoniecznie kupują
To jest pytanie, które każdy CMO powinien zadać po tym streamie: czy wysoka sympatia przekłada się na sprzedaż? Instytut Badań Pollster przeprowadził badanie metodą CAWI w dniach 28-29 kwietnia 2026 na reprezentatywnej próbie 1068 dorosłych Polaków. Wyniki są dobrą wiadomością i zimnym prysznicem jednocześnie.
Zasięg akcji: 81% Polaków wie, czym jest akcja Łatwoganga. To wynik wyższy niż przy większości akcji charytatywnych badanych w ostatnich latach. Świadomość jest najwyższa wśród najmłodszych dorosłych – w grupie 18-24 lata wynosi 93%, wśród pokolenia Z 91%. Wśród Polaków z wykształceniem wyższym sięga 88%, a wśród mieszkańców miast powyżej 500 tys. mieszkańców – 89%. Akcja przebiła się przez bańkę pokoleniową i zasięgową.
Sympatia do marek: Średnia ocena nastawienia do marek wspierających akcję wynosi 8,3 na 10. Kobiety oceniają je wyżej (8,7) niż mężczyźni (7,9). Najwyższe noty dają markom Polacy w wieku 35-44 lata i 65+ oraz osoby z wykształceniem podstawowym i zawodowym. To wyraźna sympatia, której nie podważa żaden inny kanał mediowy.
Sceptycyzm wobec intencji: I tu zaczyna się ciekawa część. 62% Polaków uważa, że marki weszły w akcję, by poprawić swój wizerunek. 58% twierdzi, że marki wykorzystały sytuację marketingowo. 32% uważa, że działały pod presją opinii publicznej. W bezinteresowną pomoc wierzy 56% badanych. Te oceny nie wykluczają się w głowach respondentów – Polacy potrafią jednocześnie wystawić markom wysoką notę za zaangażowanie i otwarcie przyznać, że dostrzegają w tym interes marketingowy. To nie cynizm, to dojrzałość konsumencka.
Wpływ na decyzje zakupowe: 72% Polaków twierdzi, że zaangażowanie marek nie wpłynie na ich decyzje zakupowe. Tylko 25% deklaruje, że chętniej rozważy te marki. Zaledwie 2,4% zadeklaruje ich unikanie. To liczba, którą dyrektorzy marketingu powinni wkleić do każdej prezentacji o CSR. Sympatia jest, zakupy są gdzie indziej.
Wyjątkiem są najmłodsi konsumenci: 41% Polaków w wieku 18-24 lata deklaruje, że chętniej rozważy marki wspierające akcję Łatwoganga. Wśród pokolenia Z odsetek ten wynosi 35%. Wśród osób 65+ tylko 17%.
Wykształcenie a sceptycyzm: Im wyższe wykształcenie, tym mniejsze zaufanie do intencji. 70% Polaków z wyższym wykształceniem uważa, że marki wykorzystały sytuację marketingowo. W bezinteresowne motywacje wierzy wśród nich tylko 46%. Wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym proporcje są odwrotne: w marketing wierzy 47%, a w bezinteresowność 65%.
94% Polaków: marki powinny się angażować: Mimo sceptycyzmu wobec intencji, zdecydowana większość Polaków uważa, że marki powinny angażować się w akcje społeczne. Najsilniejsze poparcie deklarują najmłodsi – 66% osób w wieku 18-24 lata mówi „zdecydowanie tak”, przy średniej 47%.
Ewa Kubica-Ścieszko z Instytutu Badań Pollster podsumowuje to trafnie: „Polacy nie są ani naiwni, ani cyniczni – są dojrzali jako konsumenci. Potrafią jednocześnie docenić, że marka się zaangażowała, i bez emocji przyznać, że robi to także we własnym interesie. Najtrudniejsza informacja dla marek brzmi tak: zaangażowanie społeczne buduje sympatię, ale nie przekłada się automatycznie na decyzje zakupowe. Wyjątkiem są najmłodsi konsumenci i to oni będą decydować o znaczeniu CSR-u w polskim marketingu w najbliższych latach.”
Wnioski z badania: co to znaczy dla marek, które wpłaciły
Wyniki Pollstera nie są powodem do żałowania wpłaty – są mapą do jej sensownego wykorzystania.
1. Sympatia to wejście do lejka, nie meta. Ocena 8,3/10 to silna waluta wizerunkowa. Ale 72% niezdecydowanych zakupowo to sygnał, że follow-up jest obowiązkowy. Marka, która po streamie wróciła do standardowej komunikacji, marnuje ten kapitał. Marka, która zbudowała most między zaangażowaniem a ofertą, robi z niego lejek.
2. Gen Z jest inny i to nie jest banał. 41% osób w wieku 18-24 deklaruje realne przełożenie na zakupy. Dla marek z segmentu beauty, fashion, e-commerce – to jest ich grupa. Stream nie był eventem dla pokolenia 50+, to było wejście do głowy Gen Z w momencie, gdy Gen Z był skupiony na jednym ekranie. XTB, Kuchnia Vikinga, WK Dzik, Eveline – każda z tych marek dotknęła grupy, do której standardową reklamą docierałaby przez miesiące.
3. Zaufanie do intencji jest luksusem, którego nie da się kupić szybko. 62% Polaków widzi interes marketingowy w zaangażowaniu marek. Nie znaczy to, że akcja się nie opłaciła – znaczy to, że opłaciła się na polu wizerunku, a nie na polu „teraz klienci uwierzą, że robimy to z miłości do ludzkości”. Uczciwe marki, które nie owijają w bawełnę i wprost mówią „wspieramy, bo nam na tym zależy i chcemy też, żebyście nas zapamiętali” – te mają prostszą drogę do tej 56% grupy, która i tak wierzy w bezinteresowność.
4. Efekt jest epizodyczny bez planu. Wzrost brand search, 44,8% wzrost zasięgu Eveline, viralowy moment Wydawnictwa Niezwykłego – to wszystko piki. Piki bez follow-upu wygasają. Marki, które po streamie uruchomiły retargeting, content nawiązujący do akcji i komunikację wiążącą zaangażowanie z ofertą, zamieniły impuls w trend. Pozostałe zobaczyły, jak krzywa wraca do bazy.
Trzy rzeczy, których marketerzy nie zapomną po tym streamie
Prawdziwa uwaga nie jest do kupienia w żadnym cenowniku. Standardowy CPM mierzy kontakt z reklamą, nie zaangażowanie przy niej. Firmy z czołówki rankingu streamu były widoczne przez godziny, przed 1,6 mln widzów płaczących i kibicujących. Gdyby ten sam zasięg kupić przez YouTube Ads i Meta, byłby rozproszony, chłodny i bez połączenia z czymkolwiek ważnym.
Timing przy rebrandingu może być lepszym mnożnikiem niż budżet. Erste Bank Polska pokazał, że wejście w właściwy moment potrafi dać synergiczny efekt niedostępny w żadnym harmonogramie kampanii. Za 1,1 mln zł wpłaty marka Erste zagościła w świadomości odbiorców, którzy już szukali informacji o niej – z pozytywnym ładunkiem, który normalnie kosztuje wielokrotność tej kwoty.
Sympatia bez konwersji to reklama wizerunkowa bez KPI. Badanie Pollstera jest jasne: 72% Polaków nie zmieni decyzji zakupowej pod wpływem udziału marki w zbiórce. Marki, które po akcji zaplanowały konkretne follow-upy, zamienią impuls wizerunkowy w coś mierzalnego. Pozostałe będą miały piękne wyniki brand search i płaską sprzedaż.
Co mówią eksperci
„Akcja Łatwoganga to przełomowy moment dla polskiego rynku komunikacji, w którym granica między internetowym trendem a realnym wpływem społecznym ostatecznie przestała istnieć. Marki takie jak WK Dzik, XTB czy Kuchnia Vikinga postawiły na Real-Time Impact zamiast sztywnych kampanii CSR. Dla tych brandów to nie tylko wydatek, ale inwestycja w zaufanie pokoleń Gen Z i Alpha.” (OOH Magazine, kwiecień 2026)
„Firmy, które zaangażowały się w zbiórkę, nie wchodziły w gotową kampanię wizerunkową. Wchodziły w realne działanie społeczne, które już budziło emocje i mobilizowało ludzi. Efekt był bardzo czytelny: marki zaczęły pojawiać się w mediach nie dlatego, że wykupiły obecność, ale dlatego, że były częścią ważnego wydarzenia.” (Good One PR, kwiecień 2026)
„One weszły w narrację, która już miała uwagę, emocje i społeczne uzasadnienie. Klasyczna kampania CSR zaczyna się od pytania: jak przyciągnąć uwagę odbiorców? Tu tego pytania nie było. Uwaga już była.” (Joanna Ceplin, analityczka komunikacji, kwiecień 2026)
FAQ
Ile marek wpłaciło podczas streamu Łatwoganga? Setki firm zaangażowały się w zbiórkę dla Fundacji Cancer Fighters. W oficjalnym rankingu TOP 15 znalazły się marki z wpłatami od 1 mln zł wzwyż. Suma zebrana od firm i osób prywatnych przekroczyła 251 mln zł.
Która firma wpłaciła najwięcej? Najwyższą ujawnioną wpłatę przekazał XTB, polski dom maklerski, z kwotą 6,25 mln zł. Na kolejnych miejscach InPost (6 mln zł, później 6,3 mln zł) i Zen.com (5,5 mln zł).
Co pokazało badanie Pollster o wpływie streamu na marki? Badanie Instytutu Badań Pollster (próba 1068 dorosłych Polaków, 28-29 kwietnia 2026) pokazało, że 81% Polaków słyszało o akcji. Średnia ocena nastawienia do marek wspierających zbiórkę wynosi 8,3/10. Jednocześnie 62% uważa, że marki weszły w akcję, by poprawić wizerunek, a 72% deklaruje, że udział marek nie wpłynie na ich decyzje zakupowe. Wśród osób 18-24 lata chęć rozważania tych marek deklaruje 41%.
Ile wyświetleń YouTube można kupić za 1 mln zł? Przy standardowym CPV (koszt za obejrzenie) na poziomie 0,10 zł za 1 mln zł można kupić ok. 10 mln pełnych obejrzeń reklamy. Przy modelu CPM (zasięg 25 zł/1000 wyświetleń) to ok. 40 mln wyświetleń. Wyświetlenia te nie mają emocjonalnego kontekstu, który dawała obecność na liderboardzie streamu.
Dlaczego Erste Bank Polska miał szczególną przewagę komunikacyjną? Erste Bank Polska przeprowadzał formalny rebranding z Santander Bank Polska dokładnie w dniach 24-26 kwietnia – czyli w tym samym czasie co finałowy etap streamu. Wpłata 1,1 mln zł pojawiła się w rankingu widzianym przez miliony Polaków dokładnie wtedy, gdy i tak szukali informacji o nowej marce bankowej.
Jak długo trwał stream Łatwoganga? Stream trwał 9 dni, od 17 do 26 kwietnia 2026 roku, łącznie 216 godzin. Długość wynikała z liczby polubień pod filmem zapowiadającym na TikToku – każde polubienie to jedna sekunda transmisji.
Czy Polacy wierzą w bezinteresowność marek? Według badania Pollster – 56% tak. Ale 62% jednocześnie uważa, że marki chciały poprawić wizerunek, a 58% że wykorzystały sytuację marketingowo. Polacy nie muszą wybierać jednej odpowiedzi – i to jest kluczowa obserwacja dla marketerów planujących działania CSR.
Źródła: dane własne akcji Cancer Fighters / Fundacja Cancer Fighters; monitoring mediów Brand24 (Eveline Cosmetics, Wydawnictwo Niezwykłe); badanie Instytutu Badań Pollster (CAWI, n=1068, 28-29 kwietnia 2026); OOH Magazine, Good One PR, NowyMarketing.pl (kwiecień 2026)



