Przejdź do treści

Co to jest Black Hat SEO – jakich technik pozycjonowania nie warto stosować?

Pozycjonowanie bez tworzenia wartościowych treści, zdobywania autentycznych linków i godzin analiz… Czy to w ogóle możliwe? Jasne, że tak.

Jeżeli z radości podskoczyłeś właśnie na krześle, pohamuj entuzjazm. To, że jest to możliwe, nie oznacza wcale, że skuteczne. Jest wręcz przeciwnie.

Działania Black Hat SEO, bo do nich sprowadza się takie pozycjonowanie, mogą przynieść szybkie efekty niskim kosztem. Korzystanie z tego typu technik może się jednak wiązać z nałożeniem kary przez Google. Dlatego poniższy artykuł potraktuj jako instrukcję, czego unikać, pozycjonując stronę.

Czym jest Black Hat SEO? 

Prawie każda strona, która wyświetla się na wysokich pozycjach, pojawia się tam dlatego, że ktoś o to zadbał. A jak powszechnie wiadomo, w życiu istnieją dwie drogi, aby coś osiągnąć. Można ciężko pracować i powoli zmierzać do celu, a można iść na skróty, wyznając zasadę, że cel uświęca środki. Podobnie jest z pozycjonowaniem.

Black Hat SEO vs White Hat SEO

Można wyróżnić 2 główne techniki SEO. Pierwszy sposób określamy mianem White Hat SEO. To działania nastawione przede wszystkim na użytkownika i zgodne z wytycznymi Google. Z kolei Black Hat SEO to ich całkowite przeciwieństwo – celem tych technik jest przechytrzenie algorytmów, bez dbania o intencje i potrzeby internautów.

Skąd wzięło się Black Hat SEO, czyli kilka słów o historii pozycjonowania

Gdy pozycjonowanie stron jeszcze raczkowało, działania określane dziś mianem Black Hat SEO dawały dobre rezultaty. Szybko zauważono jednak, że na wysokich pozycjach wyświetlają się wyniki niespełniające oczekiwań użytkowników, a Internetem zaczyna rządzić spam.

Na reakcję Google nie trzeba było długo czekać. Stopniowo zaczęto wprowadzać aktualizacje algorytmu tak, aby ukrócić stosowanie technik Black Hat SEO. Największy wpływ miały na to dwie zmiany algorytmiczne o nazwach:

  • Panda, która do polskiej wersji wyszukiwarki zawitała w 2011 roku. Jej celem było i jest ukaranie stron z treściami niskiej jakości, które nie niosą żadnej wartości dla użytkowników. Witryny ze zduplikowanymi tekstami, które cechowała jedynie obecność zbyt wielu słów kluczowych, zanotowały znaczące spadki pozycji.
  • Pingwin pojawił się rok później i miał ukrócić złe praktyki związane z linkowaniem zewnętrznym. Tym razem oberwało się stronom o nienaturalnym profilu linków, pochodzących ze słabej jakości źródeł.

Obie te aktualizacje sprawiły, że stosowanie technik czarnego kapelusza nie ma dziś najmniejszego sensu. Niestety, niektórzy wciąż zdają się ignorować politykę Google.

Jakie techniki są uważane za Black Hat SEO?

Wszystkie te, które są niezgodne z polityką Google, a co za tym idzie – nieuczciwe. O tej nieuczciwości możemy mówić zarówno w kontekście algorytmów, jak i użytkowników, którzy na skutek działań BHS trafiają na strony niedopasowane do ich zapytań.

Oto kilka przykładów tego typu niepożądanych taktyk:

1. Upychanie słów kluczowych (Keyword stuffing)

Im więcej tym lepiej? Nie zawsze. Wbrew pozorom, umieszczanie na stronie treści, składających się praktycznie z samych słów kluczowych, zdecydowanie nie przyczyni się do zdobycia wysokich pozycji. Jeszcze gorzej, gdy te frazy dotyczą różnych, zupełnie niepowiązanych ze sobą tematów.

Słowa kluczowe powinny występować w tekstach naturalnie – i to w rozsądnych dawkach.

Trzymaj się zasady: jedna podstrona – jedna nadrzędna fraza kluczowa. Zadbaj o naturalne umieszczenie jej w treści i stosowanie synonimów.

2. Maskowanie treści (Cloaking)

To technika Black Hat SEO polegająca na tworzeniu dwóch wersji treści na stronie. Jedna z nich jest widoczna dla użytkowników, a druga dla robotów Google.

W praktyce najczęściej wygląda to tak, że użytkownicy widzą obrazki lub animacje flash, z kolei roboty teksty, które, jak łatwo się domyślić, są pełne słów kluczowych. O maskowaniu treści możemy również mówić w przypadku, gdy robotom wyszukiwarek wyświetlają się dodatkowe treści, niewidoczne dla internautów.

3. Ukrywanie treści i linków

Zasada jest prosta: wszystko, co znajduje się na stronie, powinno być widoczne dla użytkowników. Taktyki polegające na ukrywaniu jakichkolwiek treści mogą tylko zaszkodzić – niezależnie od tego, czy mowa o contencie czy linkach.

Sposobów, by w ten sposób oszukać algorytm jest co najmniej kilka:

  • umieszczanie na stronie tekstu w kolorze tła,
  • ustawianie rozmiaru czcionki na 0,
  • umieszczanie treści poza ekranem przez manipulacje stylami CSS,
  • ukrywanie linków pod jednym znakiem, co łatwo przeoczyć.

4. Treści niskiej jakości 

Znane w branży powiedzenie “content is king” wiele osób może dziś uznać za wyświechtany zwrot. Nie znaczy to jednak, że stracił on na znaczeniu. Sęk w tym, że aby treści rzeczywiście przyniosły zakładane efekty, muszą być wartościowe.

Umieszczanie na stronie tekstu niskich jakości to technika Black Hat SEO. Tylko… jak zdefiniować ową złą jakość? Jedna, uniwersalna definicja oczywiście nie istnieje. W dużym uproszczeniu chodzi jednak o:

  • treści kopiowane z innych źródeł,
  • treści powielane w obrębie jednej witryny,
  • treści synonimizowane,
  • zbyt krótkie teksty, nie odpowiadające wyczerpująco na pytania użytkowników,
  • teksty zawierające rażące błędy ortograficzne, merytoryczne, stylistyczne.

Z kolei treści wysokiej jakości są:

  • nastawione przede wszystkim na użytkowników, dopiero w drugiej kolejności na wyszukiwarki,
  • w pełni pokrywające temat, o którym traktują,
  • unikalne,
  • pisane w zgodzie z zasadami webwritingu i poprawności językowej.

5. Nadużywanie danych strukturalnych

Dane strukturalne to znaczniki umieszczane na stronach internetowych, służące do opisania ich zawartości w formie zrozumiałej dla wyszukiwarek. Google umożliwia wyświetlanie użytkownikom tych danych za pomocą Rich Snippets.

Ich stosowanie pozwala wpływać na sposób prezentowania wyników w wyszukiwarce. Rozsądne wykorzystanie tej możliwości jest jak najbardziej wskazane.

Problem pojawia się jednak, gdy podaje się w nich nieprawdziwe informacje, by przechytrzyć roboty wyszukiwarki. Może się to przejawiać chociażby jako przyznawanie sobie pięciu gwiazdek na fałszywej witrynie z recenzjami, a następnie uwzględnienie tego w danych strukturalnych. Inne przykłady tego typu manipulacji to oznaczanie tych samych elementów różnymi znacznikami czy oznaczanie ukrytych przed użytkownikiem treści.

6. Ukryte przekierowania 301

Stosowanie przekierowań to jak najbardziej pożądana praktyka – jednak tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione, czyli np. w przypadku zmiany domeny czy adresu URL podstrony.

Przekierowania 301 przekazują bowiem prawie całą moc z jednej podstrony na drugą, co osoby stosujące taktyki Black Hat SEO próbują wykorzystywać do manipulowania rankingiem. Na skutek takich praktyk użytkownik, po kliknięciu w link, może zostać przekierowany na stronę kompletnie niezwiązaną z jego zapytaniem, w dodatku często zawierającą spam.

7. Systemy wymiany linków (SWL)

Założenie Google jest proste – im więcej udostępnień, tym bardziej wartościowa strona. Wniosek? Pora zakasać rękawy i zdobywać linki!

Czy jest jednak sens pozyskiwać wartościowe linki, skoro można się nimi wymieniać? Zwolennicy Black Hat SEO powiedzą Ci, że nie.

Musisz jednak zdawać sobie sprawę, że wszelkie praktyki mające na celu nieuczciwe pozyskiwanie linków mogą zostać negatywnie ocenione przez Google. Zaliczamy do nich:

  • kupowanie lub sprzedawanie linków,
  • wymianę na dużą skalę w formie link za link,
  • publikowanie artykułów gościnnych, nastawionych wyłącznie na umieszczenie jak największej liczby linków,
  • zautomatyzowane działania mające na celu pozyskanie linków.

8. Farmy linków

Farmy linków to strony stworzone wyłącznie w celu budowania zaplecza linków zewnętrznych. Roboty wyszukiwarek wciąż zwracają uwagę na liczbę linków prowadzących do stron internetowych – aktualizacja algorytmu Pingwin tego nie zmieniła. Znacznie ważniejsza od ich liczby jest jednak jakość, którą Google może weryfikować.

Farmy linków składają się natomiast w przeważającej większości z byle jakich treści i… linków, rzecz jasna. Uważasz, że może być tu mowa o jakiejkolwiek jakości?

9. Strony przejściowe (Doorway Pages)

Praktyka stron przejściowych (Doorway pages) stosowana jest w celu uzyskania wysokich pozycji dla określonych fraz.

Jako doorway pages traktuje się:

  • używanie różnych domen i przekierowanie ich na jedną lokalizację.
  • tworzenie podstron w obrębie tego samego serwisu tylko po to, aby przekierowywać je do innej (istotnej dla biznesu) części witryny.

10. Spamowanie w komentarzach

Chodzi tu o umieszczanie w komentarzach pod artykułami blogowymi linków do danych stron.

Prawdopodobnie każdy kiedyś trafił na reklamę firmy w takim miejscu. Czy zdarzyło Ci się jednak kiedyś spojrzeć na takie zjawisko przychylnym okiem? No właśnie – Google również tego nie docenia.

Dlaczego Black Hat SEO jest ryzykowne?

Ryzykowne praktyki Black Hat SEO

Technik Black Hat SEO jest oczywiście dużo więcej. Nie ma sensu wymieniać ich wszystkich – w końcu są zwyczajnie szkodliwe.

Tego typu działania sprowadzają się do tego, by oszukać algorytm, zamiast nieść wartościowe wyniki użytkownikom wyszukiwarek. Dlatego stronom, które mimo wszystko prowadzą takie działania, grożą kary. Może to oznaczać obniżenie pozycji w rankingu lub nawet całkowite usunięcie witryny z indeksu Google. Sprawia to, że stosowanie technik Black Hat SEO bardziej może zaszkodzić pozycjonowaniu, niż pomóc.Google może nałożyć na stronę dwa rodzaje kar:

  • Karę ręczną, którą osobiście nakłada pracownik Google. Jeżeli dotknie ona Twoją witrynę, znajdziesz taką informację w Google Search Console. Będą tam również wskazówki dotyczące tego, jak wyjść z zaistniałej sytuacji.
  • Filtr algorytmiczny, nakładany przez algorytm Google. Nie zostaniesz o tym poinformowany przez żadne narzędzie, łatwo będzie Ci to jednak wywnioskować na podstawie drastycznych spadków pozycji.

Black Hat SEO – podsumowanie

Pamiętaj, że w pozycjonowaniu, jak w każdej dziedzinie marketingu liczy się przede wszystkim odbiorca. Bez poznania swojej grupy docelowej i tworzenia wartościowych treści Twoja strona nie osiągnie wysokich pozycji. Warto jednak zdawać sobie sprawę z istnienia technik Black Hat SEO chociażby po to, by zapalała Ci się czerwona lampka, gdy ktoś je proponuje.

Inne wskazówki na temat skutecznych praktyk SEO znajdziesz na naszym blogu, a jeśli chcesz czerpać z samego źródła, polecamy zajrzeć do Google Webmaster Guidelines.


Porozmawiajmy o tym, jak rozwinąć
Twój biznes